Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowe. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 stycznia 2013

Śniadanie- po imprezie


Cześć!:) 
Chyba każdy, od czas do czasu, budząc się rano czuje, że to nie będzie dobry dzień. Zwłaszcza, kiedy noc była bardzo intensywna..;D
Mój przepis na kaca, jest banalnie prosty i zdrowy.
Mamy tu łososia wędzonego na zimno.
Jedną kromkę z łosiem posypałam rukolą, a drugą rozmarynem.
Obie wersje bardzo mi smakowały.



Dlaczego warto jeść łososia? Mięso łososia dostarcza witamin z gruby B, A, D i E. Znajdują się w nim cenne makro i mikroelementy. Jest świetnym źródłem jodu i fosforu. Istotne znaczenie dla żywienia mają występujące w mięsie łososia wielonienasycone kwasy tłuszczowe z rodziny omega-3

W sumie nic odkrywczego, ale warto spróbować, bo smak i działanie rewelacyjne.
Pozdrawiam;* 

piątek, 18 stycznia 2013

Pyszne, lekkie i zdrowe śniadanie

Dzisiaj rano stwierdziłam, że zrobię sobie na śniadanie, 
coś innego niż owsianka z kiwi, która ostatnio jem namiętnie <3
I wpadłam na pomysł owsianki z jabłkami, smak wyszedł wyśmienity niczym szarlotki <3




 -porcja dla jednej osoby:
   1 jabłko
   4 łyżki płatków owsianych

   3/4 łyżki wody
   szczypta cynamonu
   sok z cytryny
   odrobina mleka 

1.zetrzyj umyte jabłko (ja nie obierałam jabłka)
2.do małego garnuszka włóż jabłka, dopraw cynamonem i sokiem z cytryny
3 dodaj 3-4 łyżki wody
4.gotuj do momentu aż jabłka, będą lekko brązowe a woda wyparuje 
5.do jabłek w garnku dodaj 4 łyżki płatków owsianych
6.dolej trochę mleka
7.gotuj do momentu, aż płatki owsiane będą miękkie 


Lubie jeść owsianki bo niezależnie od pory roku zawsze jest z czym ją zrobić. W lecie lubię jeść z malinami, jagodami, nektarynką, poziomkami, truskawkami itp.
W zimie mamy KIWI, jabłka, banany, pomarańcze, więc każdy znajdzie coś dla siebie.;)

Zazwyczaj jak robię owsiankę to dodaje jeszcze łyżeczka budyniu śmietankowego (nie zrobionego-proszek)
Dzięki temu owsianka robi się bardziej klejąca i nie trzeba jej aż tak długo gotować.


Jeżeli jesteście na diecie, sprawdźcie tylko skład budyniu, po który sięgacie. Zwróćcie uwagę na to czy ma w składzie cukier, ja wybieram ten bez cukru i idealnie spełnia swoje zadanie ;) 

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Dwa ciężkie dni

Cześć, mam już dwa komentarze, więc jestem bardzo szczęśliwa. Mam nadzieję, że z czas będzie ich co raz więcej;P


Niedziela-miała być drugim dniem naszych treningów, niestety nie spotkałyśmy się aby poćwiczyć ponieważ obie miałyśmy ogromne zakwasy po sobotnich wygibasach;D Ja oprócz zakwasów, miałam również całą masę siniaków na plecach (po tym cholernym hula hoop z masażerem) i każdy krok sprawiał mi ból
Ale dzień nie był kompletnie stracony, ponieważ wybrałam się na zakupy w poszukiwaniu sukienki na półmetek. 
Musiałam zapomnieć o bólu i siniakach i szukać jakiejś ładnej sukienki. Razem z mamą, moim najlepszym doradcą zrobiłyśmy chyba setki kilometrów w galerii. 
W żadnym sklepie nie było nic wartego uwagi, zmierzyłam chyba ze 100 różnych kiecek i nic. Zrezygnowane na samym końcu poszłyśmy do Tally Weijl, no i tak udało mi się znaleźć fajną sukienkę, w której dobrze się czuje i dobrze wyglądam.
 Jest czarna więc dokupiłam do niej neonową marynarkę.
 W najbliższym czasie pokaże wam się w tych rzeczach.

Dzisiejszy dzień był bardzo męczący bo zrobiłyśmy naprawdę dużo. 
-2x 15 min cardio Mel B
-3/4 killera Ewy Chodakowskiej 
-2/3 treningu z gwiazdami również Ewy.

I śniadanie  jeden wafel ryżowy z plasterkiem polędwicy łososiowej i jedno jajko.
II  śniadanie sałatka owocowa : 1,5 kiwi, pół pomarańczy, pół jabłka i kilka plasterków banana <3
Obiad pierś z kurczaka z sałatą i pomidorem 
A teraz czas na kolacje. Co by tu zjeść..?:D 
Jestem z siebie bardzo dumna i mam nadzieję  że uda mi się dalej ciągnąć to w takiej formie jak teraz, zmęczenie ogromne, pot itp. ale to czuje się tylko chwile, a później można cieszyć się efektem ;D
Trzymam kciuki, również za Was;* 

sobota, 12 stycznia 2013

1 day

 
Uff... ciężki dzień dziś miałam. Z samego rano przyjechała do mnie koleżanka na ćwiczenia. Zjadłyśmy owsiankę z kiwi mojej roboty <3 odczekałyśmy chwile i wzięłyśmy się za ćwiczenia. 
Zaczęłyśmy od skalpela Ewy Chodakowskiej  później 15 min cardio Mel B, chwilę zumba i tak nam minął czas do godziny 13. Zrobiłam obiad-pierś z kurczaka na liściu sałaty z papryką i pomidorami.
Później wzięłyśmy się za bardzo dziwne hula hoop.
Dlaczego dziwne? Ponieważ ma dziwne wypustki, które podczas kręcenie "wbijają" się w naszą skórę  dając lepszy rezultat i odrobinę bólu..no ale czego się nie robi.
Ja jestem z siebie wybitnie dumna bo nigdy nie umiałam kręcić nawet zwykłym kołkiem  ale zaparłam się i w końcu udało mi się opanować tę sztukę;D
Bardzo możliwe, że jutro pojawią się u mnie pierwsze ślady tego ćwiczenia, czyli siniaki.
Koło godziny 15 nadszedł czas na prysznic i wizytę u fryzjera. 
Fryzjer pozbył się moich końcówek i trochę wycieniował moje długie włosy, omówiliśmy też moją fryzurę na półmetek i ogólnie to jestem bardzo zadowolona :)

Pozdrawiam W.:*