Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ewa Chodakowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ewa Chodakowska. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 lutego 2013

Spotkanie z Ewą Chodakowską



Niedawno Ewa Chodakowska odwiedziła Kraków. Zorganizowała dwa spotkanie, w pierwszy dzień spotkała się z dziewczynami, żeby wspólnie poćwiczyć itp. Na to spotkanie niestety nie udało mi się dotrzeć, ale dzień później można był Ją spotkać w Bonarce.
Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona  podejściem Ewy do całego spotkania. Każdy mógł z nią porozmawiać o wszystkim, nikt nie liczył czasu. Ewa okazała się niesamowicie miłą, ciepła i troskliwą osobą.
Dała wszystkim wielkiego motywującego kopa, każdego przytuliła i podniosła na duchu.
Coś niesamowitego ;)



poniedziałek, 14 stycznia 2013

Dwa ciężkie dni

Cześć, mam już dwa komentarze, więc jestem bardzo szczęśliwa. Mam nadzieję, że z czas będzie ich co raz więcej;P


Niedziela-miała być drugim dniem naszych treningów, niestety nie spotkałyśmy się aby poćwiczyć ponieważ obie miałyśmy ogromne zakwasy po sobotnich wygibasach;D Ja oprócz zakwasów, miałam również całą masę siniaków na plecach (po tym cholernym hula hoop z masażerem) i każdy krok sprawiał mi ból
Ale dzień nie był kompletnie stracony, ponieważ wybrałam się na zakupy w poszukiwaniu sukienki na półmetek. 
Musiałam zapomnieć o bólu i siniakach i szukać jakiejś ładnej sukienki. Razem z mamą, moim najlepszym doradcą zrobiłyśmy chyba setki kilometrów w galerii. 
W żadnym sklepie nie było nic wartego uwagi, zmierzyłam chyba ze 100 różnych kiecek i nic. Zrezygnowane na samym końcu poszłyśmy do Tally Weijl, no i tak udało mi się znaleźć fajną sukienkę, w której dobrze się czuje i dobrze wyglądam.
 Jest czarna więc dokupiłam do niej neonową marynarkę.
 W najbliższym czasie pokaże wam się w tych rzeczach.

Dzisiejszy dzień był bardzo męczący bo zrobiłyśmy naprawdę dużo. 
-2x 15 min cardio Mel B
-3/4 killera Ewy Chodakowskiej 
-2/3 treningu z gwiazdami również Ewy.

I śniadanie  jeden wafel ryżowy z plasterkiem polędwicy łososiowej i jedno jajko.
II  śniadanie sałatka owocowa : 1,5 kiwi, pół pomarańczy, pół jabłka i kilka plasterków banana <3
Obiad pierś z kurczaka z sałatą i pomidorem 
A teraz czas na kolacje. Co by tu zjeść..?:D 
Jestem z siebie bardzo dumna i mam nadzieję  że uda mi się dalej ciągnąć to w takiej formie jak teraz, zmęczenie ogromne, pot itp. ale to czuje się tylko chwile, a później można cieszyć się efektem ;D
Trzymam kciuki, również za Was;* 

sobota, 12 stycznia 2013

1 day

 
Uff... ciężki dzień dziś miałam. Z samego rano przyjechała do mnie koleżanka na ćwiczenia. Zjadłyśmy owsiankę z kiwi mojej roboty <3 odczekałyśmy chwile i wzięłyśmy się za ćwiczenia. 
Zaczęłyśmy od skalpela Ewy Chodakowskiej  później 15 min cardio Mel B, chwilę zumba i tak nam minął czas do godziny 13. Zrobiłam obiad-pierś z kurczaka na liściu sałaty z papryką i pomidorami.
Później wzięłyśmy się za bardzo dziwne hula hoop.
Dlaczego dziwne? Ponieważ ma dziwne wypustki, które podczas kręcenie "wbijają" się w naszą skórę  dając lepszy rezultat i odrobinę bólu..no ale czego się nie robi.
Ja jestem z siebie wybitnie dumna bo nigdy nie umiałam kręcić nawet zwykłym kołkiem  ale zaparłam się i w końcu udało mi się opanować tę sztukę;D
Bardzo możliwe, że jutro pojawią się u mnie pierwsze ślady tego ćwiczenia, czyli siniaki.
Koło godziny 15 nadszedł czas na prysznic i wizytę u fryzjera. 
Fryzjer pozbył się moich końcówek i trochę wycieniował moje długie włosy, omówiliśmy też moją fryzurę na półmetek i ogólnie to jestem bardzo zadowolona :)

Pozdrawiam W.:* 

piątek, 11 stycznia 2013

time for change

Cześć:)

Małopolska dzisiaj zaczęła ferie, czyli również ja.Dla mnie to początek walki..;D

Odkąd jestem w "imprezowym wieku" bardzo rzadko robię coś pożytecznego w ciągu dnia. 
Zazwyczaj wstaje koło 10, jem śniadanie, oglądam jakiś serial i pomagam w domu, robię zakupy itp. Tym razem chcę to zmienić, razem z koleżanką z klasy podejmujemy wyzwanie i zamierzamy codziennie rano spotykać się i wspólnie ćwiczyć. Chcemy robić zestawy Ewy Chodakowskiej, która ostatnio króluje wraz ze swoim przepisem na sukces.
 Oprócz ćwiczeń, zamierzam odstawić chleb, jeść przede wszystkim białko, produkty bogate w błonnik, warzywa i owoce, ale jeżeli będę czuła potrzebę zjedzenia czegoś innego to to zjem.
 Chcę podejść do tego w zdrowy, rozsądny sposób. Już od dawna pije tylko wodę i zielone herbaty, więc jeżeli chodzi o to to nic zmieniać nie będę. W zimie chętnie piję czerwoną herbatę, bo przyjemnie rozgrzewa i podobno pomaga w spalaniu tkanki tłuszczowej:)

Co mnie do tego skłoniło? Chyba nie ma osoby, która w 100% akceptuje siebie (jeżeli w śród Was są takie osoby, to zazdroszczę:) ja również zdaje sobie sprawę, z wad i zalet mojej figury. Mam 168 wzrostu i moja waga raczej nie przekracza 60 kg. Chciałabym aby moje ciało było bardziej umięśnione...
Co z tego wyjdzie, zobaczymy. Będę opisywała tutaj moje dokonania i ewentualne porażki;) 
Pozdrawiam W.:)