O śniadaniu zjedzonym na tarasie marzyłam już od dawna, w końcu mi się udało ;)
Wstałam wcześniej pobiegłam w piżamie zrobić coś dobrego do zjedzenia,
ugotowałam wodę na zieloną herbatę i wyszłam na taras.
Słońce mocno dawało po gałach, ale nie miałam nic przeciwko temu.
Budyniowa owsianka z kakao, wiórkami kokosowymi, suszoną żurawiną i jagodami goji
bardzo mi smakowała..i nawet Luśka była zachwyca ;)


